Ku fiordom Pacyfiku!

Kanada to kraj, w kt贸rym mo偶na do艣wiadczy膰 prawdziwej przestrzeni i zobaczy膰 wszystkie rodzaje krajobrazu. To kraj ogromny i wszystko co si臋 wnim znajduje jest wielkie: jeziora, prerie, g贸ry, lasy i zwierz臋ta. Dlaczego by si臋 tam nie przejecha膰 rowerem? Bezkresne przestrzenie, du偶e dystanse mi臋dzy miastami, ma艂e zaludnienie, a tak偶e blisko艣膰 przyrody, kt贸rej w Europie jest coraz mniej. Brzmi kusz膮co wi臋c podj臋li艣my wyzwanie. Naszym celem by艂o przejechanie Kanady ze wschodu na zach贸d – ku fiordom Pacyfiku. Pokonali艣my 5450 km i przejechali艣my przez pi臋膰 prowincji: Ontario, Manitob臋, Saskatchewan, Albert臋 i Kolumbi臋 Brytyjsk膮.

Jako 偶e obrali艣my kierunek zachodni, przez wi臋kszo艣膰 czasu jechali艣my pod wiatr. W Ameryce P贸艂nocnej bowiem przewa偶aj膮 wiatry zachodnie. Wiatr wschodni zdarza si臋 stosunkowo rzadko i przynosi brzydk膮 pogod臋 – niskie temperatury i deszcz. Wi臋kszo艣膰 rowerzyst贸w jedzie wi臋c z zachodu na wsch贸d, co wybieraj膮c si臋 z Polski nie jest takie 艂atwe, bo jedyny bezpo艣redni lot to Warszawa – Toronto. Chc膮c wi臋c rozpocz膮膰 na zachodzie kraju, w Victorii lub Vancouver, trzeba by wybra膰 lot z przesiadk膮. Cho膰 w Kanadzie rower nie jest jeszcze zbyt popularny, to 艣mia艂k贸w pr贸buj膮cych przejecha膰 kraj w szerz spotyka si臋 stosunkowo wielu. W艣r贸d nich spotkali艣my Niemc贸w, Szwajcar贸w, Brytyjczyk贸w, Hiszpan贸w, Amerykan贸w, Francuz贸w oraz samych Kanadyjczyk贸w. Je艣li chodzi ju偶 o sam膮 jazd臋 to nie ma do wyboru zbyt wiele bocznych dr贸g i cz臋sto trzeba jecha膰 g艂贸wn膮. Pobocze nie zawsze jest szerokie, a kierowcy nie zawsze przyzwyczajeni do obecno艣ci roweru na drodze. Z tego wzg臋du warto mie膰 na sobie odblaski i kolorow膮 koszulk臋. Bardzo 艂atwo z kolei mo偶na znale藕膰 nocleg, czy to na poboczu drogi w miejscach przeznaczonych do rekreacji, czy po prostu u ludzi. Og贸lne bezpiecze艅stwo jest bardzo wysokie, ma艂e zaludnienie i du偶e odleg艂o艣ci sprawiaj膮, 偶e ryzyko kradzie偶y jest bardzo ma艂e. Ludzie s膮 bardzo przyja藕ni, wsz臋dzie mo偶na poprosi膰 o wod臋, a z toalety skorzysta膰 w restauracjach, na stacjach benzynowych i niemal we wszystkich mo偶liwych sklepach.

Jazd臋 zacz臋li艣my ko艅cem maja w Ontario, w mie艣ccie London 200 km od Toronto. Najpierw kierowali艣my si臋 na p贸艂noc wzd艂u偶 jeziora Huron. Wjechali艣my na Bruce Peninsula i przeprawili艣my si臋 promem na Manitoulin Island, z ciekawostek – najwi臋ksz膮 s艂odkowodn膮 wysp臋 na 艣wiecie. Dojechali艣my do Trans-Canada Highway, 艂膮cz膮cej zachodni i wschodni kraniec Kanady. Tu obrali艣my kierunek zachodni, kt贸ry towarzyszy艂 nam przez kolejne kilka dobrych tygodni. Znaczn膮 cz臋艣膰 dystansu w Ontario zajmuje objechanie pot臋偶nego jeziora G贸rnego, dzi臋ki czemu przez ponad dwa tygodnie mieli艣my pi臋kny widok na jego przejrzyst膮 tafl臋. Na k膮piel jednak by艂o za wcze艣nie – jeszcze pocz膮tkiem maja jezioro by艂o pokryte lodem. Mimo, i偶 prawie przez ca艂e Ontario na zach贸d trzeba jecha膰 g艂贸wn膮 drog膮 to jazda by艂a spokojna i bogata w widoki g贸r i jezior. Niemal ca艂y czas jedzie si臋 przez las, a 艂osia mo偶na 艂atwo wypatrzy膰 z drogi, nie schodz膮c nawet z roweru. Odleg艂o艣ci mi臋dzy miejscowo艣ciami s膮 bardzo du偶e dlatego kilkudniowy zapas jedzenia to podstawa. W Ontario zrobili艣my pierwsze dwa tysi膮ce kilomter贸w.

Przysz艂a kolej na Manitob臋 i jej pi臋kn膮 stolic臋 – Winnipeg. G臋ste lasy zamieni艂y si臋 w niskie krzewy, a teren si臋 wyp艂aszczy艂. Zacz臋艂y si臋 prerie, a my zacz臋li艣my coraz bardziej zbacza膰 z g艂贸wnych dr贸g. Napawali艣my si臋 prawdziwie preriowym spokojem. Przekroczyli艣my granic臋 Saskatchewan, prowincja si臋 zmieni艂a, ale krajobraz pozosta艂 taki sam – preriowy. Pomimo d艂ugich prostych nie by艂o w og贸le monotonnie. Prerie to miejsce, gdzie zachody s艂o艅ca trwaj膮 najd艂u偶ej, nadchodz膮c膮 pogod臋 mo偶na wypatrzy膰 z odleg艂o艣ci kilku kilometr贸w, gdzie mo偶na us艂ysze膰 w nocy wycie kojota i podziwia膰 obsypane gwiazdami niebo. Doliny rzeczne przecina艂y pola i pastwiska oraz upi臋ksza艂y krajobraz bujn膮 zieleni膮. Co kilkadziesi膮t kilometr贸w da艂o zauwa偶y膰 si臋 du偶膮 farm臋, po艂o偶on膮 po艣rodku niczego. Czasem ludzie zaskoczeni obecno艣ci膮 rowerzyst贸w pytali, czy przypadkiem si臋 nie zgubili艣my.

W ko艅cu wjechali艣my do Alberty. Jej wschodnia cz臋艣c to r贸wnie偶 preria, kt贸ra szybko zmienia si臋 w pag贸rki, a w ko艅cu w g贸ry…G贸ry Skaliste. Przejechali艣my przez nie malownicz膮 drog膮 zwan膮 Icefields Parkway. To odcinek wiod膮cy pomi臋dzy szczytami z pokrywami lodowcami, wzd艂u偶 lodowcowych jezior i rzek. Aby zobaczy膰 nied藕wiedzia, czy 艂osia nie ma potrzeby nawet zje偶d偶a膰 z drogi. Z tego te偶 powodu trzeba by膰 znacznie bardziej ostro偶nym rozbijaj膮c namiot. G贸ry Skaliste znajduj膮 si臋 w艂a艣ciwie na granicy Alberty i Kolumbii Brytyjskiej, wi臋c po przejechaniu Icefields Parkway znale藕li艣my si臋 wkr贸tce w ostaniej dla nas prowincji. W Kolumbii Brytyjskiej zacz臋limy kierowa膰 si臋 na po艂udnie, w kierunku Okanagan Valley. Jest to miejsce nietypowe dla Kanady, bo bardzo ciep艂e, z urodzajem sad贸w owocowych i winnic. Wzd艂u偶 doliny ci膮gnie si臋 jezioro Okanagan, dostarczaj膮ce uciech 偶egla偶om, w臋dkarzom i amatorom letniej k膮pieli. Z Okanagan Valley wjechali艣my na szlak dawnej kolei wiod膮cy przez g贸rskie zbocza i d艂ugie drewniane mosty. W ko艅cu dotarli艣my do nowoczesnego Vancouver l臋偶膮cego nad Burrand Inlet. St膮d po kilkudniowym odpoczynku pojechali艣my na Vancouver Island, z kt贸rej rozpo艣ciera艂 si臋 otwarty, niekoniecznie spokojny Pacyfik. Ca艂膮 wypraw臋 zako艅czyli艣my w Victorii, stolicy Kolumbii Brytyjskiej.

Zaraz zaraz, ale jak to zrobi膰, 偶eby na to wszystko nie wyda膰 fortuny? C贸偶, dla rowerzyst贸w sprawa jest prostsza ni偶 si臋 wydaje. Namiot i spanie “na dziko” lub u ludzi. Wiadomo, podczas podr贸zy trzeba je艣膰, i to je艣膰 dobrze. Ale na noclegach mo偶na bardzo du偶o zaoszcz臋dzi膰. Przez ca艂e trzy miesi膮ce, kt贸re sp臋dzili艣my w Kanadzie, tylko 11 razy p艂acili艣my za nocleg. W zale偶no艣ci od miejsca, albo spali艣my w miejscach przeznaczonych na dzienne pikniki lub pytali艣my si臋 ludzi, gdzie mo偶na bezpiecznie rozbi膰 namiot. Cz臋sto kierowali nas do spokojnego miejsca, ale jeszcze cz臋艣ciej m贸wili: u mnie na ogrodzie. Kanadyjczycy to na prawd臋 bardzo go艣cinni i przyja藕ni ludzie. Mimo, i偶 Kanada jest krajem raczej maj臋tnym, ludzie nie zamykaj膮 si臋 na innych, ale s艂u偶膮 pomoc膮 i rad膮. Wiele razy zapraszali nas na 艣niadanie, a czasem nawet na noc do swego domu. Byli艣my zaskoczeni jak 艂atwo da si臋 z nimi zaprzyja藕ni膰. Przejechanie przez Kanad臋 zabra艂o nam trzy miesiace, trzy wspania艂e miesi膮ce pe艂ne cudnych widok贸w i dzikich zwierz膮t. Przestali艣my si臋 obawia膰 nied藕wiedzi – to wspania艂e zwierz臋ta! Je艣li zatem kto艣 lubi by膰 blisko natury Kanada jest wprost idealnym kierunkiem.

Zagl膮dajcie聽do Ani i Marcina tu:聽http://naszymidrogami.com/pl/聽i tu:聽fb/naszymidrogami

 

Ta strona wykorzystuje Ciasteczka - wi臋cej informacji o polityce prywatno艣ci i RODO

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close