Jak tam w Kirgistanie

Końcem lipca lądujemy w Biszkeku, który mimo kurzu, upału i szalonego ruchu ulicznego okazał się być bardzo przyjemnym miastem. Składamy rowery i porannym pociągiem dostajemy się do Balykchy na zachodnim końcu ogromnego jeziora Issyk-kul. Podróż pociągiem ciekawa, tania i mocno przyspieszająca integrację z kirgiskim folklorem. W Balykchy pierwszy kontakt z kumysem, czyli przefermentowanym końskim mlekiem, kwaśnym napojem bardzo popularnym w każdej jurcie. Stamtąd też zaczynamy rowerową trasę: […]

Kirgistan – SMS z Azji Centralnej

Do Kirgistanu wybraliśmy się AEROFLOTEM, wydawało nam się, że tak będzie łatwiej. Chcieliśmy wszystkie formalności uprościć, więc lot był z pobliskiego Krakowa. Przesiadka w Moskwie, oczekiwanie na lotnisku – 12 godzin, ale przynajmniej liczyliśmy, że rowery zdążą przepakować. W Biszkeku miała czekać na nas wielka taksówka. Wielka na tyle by pomieścić nasze kartony z rowerami. Kartony chciałem zachować, żeby było łatwiej w drodze powrotnej, a w hostelu w Biszkeku nie robili problemów z przechowaniem ich przez trzy […]

Moto leopard – czyli śladami sowieckich cudów

Marek jeszcze przed wyprawą zapisał jej plan. Warto przeczytać, bo już sam plan czyta się lepiej niż niejedną relację z podróży. MOTO LEOPARD – czyli śladami Sowieckich Cudów… Celem wyprawy przede wszystkim jest droga, sama podróż i przygoda. Jednak żeby trzymać jakiś kierunek ciągnąć nas będzie magia gór. Tym razem będzie to połączenie przeprawy motocyklowej z próbą zmierzenia się z najwyższymi górami byłego Związku Radzieckiego. […]

Ta strona wykorzystuje Ciasteczka - więcej informacji o polityce prywatności i RODO

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalaj na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą jakość przeglądania. Jeśli będziesz nadal korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz „Akceptuję” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij