Namibia na dwóch kółkach

… a w zasadzie na czterech. Ola Nikitin i Michał Sitarz spędzili dwa miesiące w tym afrykańskim, pustynnym kraju, przemierzając go na rowerach, i jak sami relacjonują: „Namibia okazała się fantastycznym krajem, z pewnością przerosła nasze oczekiwania. Jest to kraj, do którego chcemy powrócić, pozostało sporo miejsc, których z powodu braku czasu nie udało się odwiedzić. Po raz pierwszy mogliśmy zetknąć się z tak wielką ilością dzikiej zwierzyny. Poziom naszej wiedzy o Afryce południowej […]

Rowerem po Szwecji

Po wielu miesiącach przygotowań, wreszcie nasze marzenie o większej zagranicznej wyprawie zaczęło się spełniać. Kiedy postawiliśmy swoje koła na dworcu PKP w Szczecinie, w naszych głosach grała już nutka podekscytowania przed przygodą, jaka miała się lada chwila rozpocząć…

Wyprawa rowerowa przez Dolinę Loary

Wszyscy rowerzyści od rana do nocy pozdrawiają się wołając do siebie radosne „bonjour”. Z tym że sakwiarze wołają do siebie nawzajem bardziej entuzjastycznie, natomiast ci na szosówkach raczej są dość chłodni w stosunku do sakwiarzy (i vice versa). Ogólnie mamy wrażenie, że są to sami turyści zagraniczni (ponieważ Francuzi po zjedzeniu déjeuner czyli po godzinie 14:00 nie mówią już „bonjour”, ale „bonsoir”). Ale i tak jest to niezwykle miłe, zwłaszcza ten entuzjazm jaki wzbudzają nasze sakwy. http://cykloid.pl/relacje/relacje-z-wypraw/wyprawa-rowerowa-dolina-loary.html

Rodzinne wakacje na Olandii

Jak się okazało, żeby zaszczepić w dziecku miłość do dwóch kółek, wystarczy na początek wozić je w przyczepce, a potem zabrać na przejażdżkę po pięknych szlakach rowerowych, np. w Szwecji…

Chorwacja 2009

Wstajemy o 4.00. Pierwszy dzień wyprawy! Montujemy koła do rowerów, przyczepkę, sakwy, sprawdzamy czy niczego nie zapomnieliśmy. Zamykam samochód, odłączam akumulator w myślach tłumacząc się, że to nie ochrona przed kradzieżą, a troska o poziom jego naładowania po powrocie… Zaczynamy :) 

Przez wiatr – Islandia 2009

Autorzy relacji: Małgorzata Stanek i Artur Jurkowski     Dzień 1 – 4 (9-12 lipca) Złoty krąg Keflavik – Reykjavik –Þingvellir – Geysir – Gulfoss  W Keflaviku wylądowaliśmy o 4 rano. Słońce już świeciło, wg danych pilota było 7stopni. Z zapałem zabraliśmy się do skręcania rowerów, które przyleciały z Polski w kartonach. Nie było to najłatwiejsze zadanie, więc zajęło nam sporo czasu. Zdobycie Reykjaviku było ciężkim […]

Ta strona wykorzystuje Ciasteczka - więcej informacji o polityce prywatności i RODO

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalaj na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą jakość przeglądania. Jeśli będziesz nadal korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz „Akceptuję” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij